Próbowałam dodzwonić się do moich
ukochaaanych przyjaciół. Niestety nie odbierali, no bo po cooo! Po moich
długich staraniach dodzwonienia się… ODEBRALI !
- Rzeźnia słucham ? – znów usłyszałam głos Pawła.
- Paweł… - powiedziałam
- No cooooo ?
- Mam się bać co usłyszę następnym razem ?
- TAK !
- Okaaay ? Jesteś z resztą ziąąąków ? – spytałam.
- Raczej.. – odrzekł a ja w tle usłyszałam „ODDAJ TEN TELEFON”
- Kaśka ?
- Rucham ? TFUU! Słucham ? – zaśmiała się.
- Mam dla Ciebie.. w sumie dla was NEWSA.
- Dawaj, Dawaj, dawaaaj!
- No to tak.. Bieber był w moim domu… - zaczęłam
Reakcja dziewczyn: Iiiiiiiiiiii! / Reakcja chłopaków: bosz..
- …Ale ja wtedy spałam – dokończyłam.
Reakcja dziewczyn: Łeeee / Reakcja chłopaków: hahah!
- To kto mu otworzył ? – Spytała Anka
- Alan. – odpowiedziałam.
- Przecież Alan go nienawi..
- Powiedział, że Bieber jest w porządku – przerwałam Robertowi. Chyba w tym momencie wszyscy padli trupem, bo nastała cisza. Powiedziałam więc, że kończę i że zadzwonię później.
Szczerze nie wiedziałam już co robić, bo był wieczór. Weszłam na chwilę na Facebooka i znów miałam wiadomość od Justina. Szybko ją otworzyłam. Napisane z niej było: „Cieszę się, że jest okay. Kiedy napisałaś mi, że mieszkasz naprzeciwko chciałem przyjść się przywitać, ale tak wyszło, że spałaś (Tak bardzo słodko). Pogadałem chwilę z Twoim bratem i wydaje mi się bardzo w porządku. Mam nadzieję, że uda nam się zobaczyć. Love ya. Justin.”
Czytałam tą wiadomość ponad 15 razy i nie mogłam się naczytać. Czym prędzej mu odpisałam i przy okazji spytałam jak mu idzie kręcenie teledysku i do jakiej piosenki ją kręci. Momentalnie zakręciło mi się w głowie z samego faktu, że z nim piszę i że był tutaj, w moim domu. Mimo zawrotu głowy i tego, że żadnego z moich znajomych nie było.. nie wyszłam z Facebooka. I słusznie zrobiłam.
Justin odpisał mi: „Kręcę teledysk do ‘Die In your arms’ ale to dopiero początki. Jeszcze nawet nie wiem, jaka dziewczyna będzie tam grała. PS. Myślę, że okna przez które widzę fioletową ścianę są Twoje, więc wyjrzyj przez nie! <3” Bez chwili namysłu otworzyłam okno, przez które było widać dom Biebera. Patrzyłam się na dom, ale nic nie zauważyłam, chciałam już zamknął okno, gdy nagle spojrzałam w dół. Na ulicy było napisane sprayem „Witam i życzę powodzenia Nicole! ~ Love ya. Justin”. To było słodkie. Zamknęłam okno i położyłam się na łóżko. Była dopiero 10.00pm, ale po odpisaniu Justinowi „To słodkie, dziękuję. Też Cię kocham.” Zamknęłam laptopa, poszłam wziąć prysznic po czym od razu położyłam się spać. Zasnęłam szybko, w gruncie rzeczy nigdy nie wiadomo, co może zdarzyć się jutro.
- Paweł… - powiedziałam
- No cooooo ?
- Mam się bać co usłyszę następnym razem ?
- TAK !
- Okaaay ? Jesteś z resztą ziąąąków ? – spytałam.
- Raczej.. – odrzekł a ja w tle usłyszałam „ODDAJ TEN TELEFON”
- Kaśka ?
- Rucham ? TFUU! Słucham ? – zaśmiała się.
- Mam dla Ciebie.. w sumie dla was NEWSA.
- Dawaj, Dawaj, dawaaaj!
- No to tak.. Bieber był w moim domu… - zaczęłam
Reakcja dziewczyn: Iiiiiiiiiiii! / Reakcja chłopaków: bosz..
- …Ale ja wtedy spałam – dokończyłam.
Reakcja dziewczyn: Łeeee / Reakcja chłopaków: hahah!
- To kto mu otworzył ? – Spytała Anka
- Alan. – odpowiedziałam.
- Przecież Alan go nienawi..
- Powiedział, że Bieber jest w porządku – przerwałam Robertowi. Chyba w tym momencie wszyscy padli trupem, bo nastała cisza. Powiedziałam więc, że kończę i że zadzwonię później.
Szczerze nie wiedziałam już co robić, bo był wieczór. Weszłam na chwilę na Facebooka i znów miałam wiadomość od Justina. Szybko ją otworzyłam. Napisane z niej było: „Cieszę się, że jest okay. Kiedy napisałaś mi, że mieszkasz naprzeciwko chciałem przyjść się przywitać, ale tak wyszło, że spałaś (Tak bardzo słodko). Pogadałem chwilę z Twoim bratem i wydaje mi się bardzo w porządku. Mam nadzieję, że uda nam się zobaczyć. Love ya. Justin.”
Czytałam tą wiadomość ponad 15 razy i nie mogłam się naczytać. Czym prędzej mu odpisałam i przy okazji spytałam jak mu idzie kręcenie teledysku i do jakiej piosenki ją kręci. Momentalnie zakręciło mi się w głowie z samego faktu, że z nim piszę i że był tutaj, w moim domu. Mimo zawrotu głowy i tego, że żadnego z moich znajomych nie było.. nie wyszłam z Facebooka. I słusznie zrobiłam.
Justin odpisał mi: „Kręcę teledysk do ‘Die In your arms’ ale to dopiero początki. Jeszcze nawet nie wiem, jaka dziewczyna będzie tam grała. PS. Myślę, że okna przez które widzę fioletową ścianę są Twoje, więc wyjrzyj przez nie! <3” Bez chwili namysłu otworzyłam okno, przez które było widać dom Biebera. Patrzyłam się na dom, ale nic nie zauważyłam, chciałam już zamknął okno, gdy nagle spojrzałam w dół. Na ulicy było napisane sprayem „Witam i życzę powodzenia Nicole! ~ Love ya. Justin”. To było słodkie. Zamknęłam okno i położyłam się na łóżko. Była dopiero 10.00pm, ale po odpisaniu Justinowi „To słodkie, dziękuję. Też Cię kocham.” Zamknęłam laptopa, poszłam wziąć prysznic po czym od razu położyłam się spać. Zasnęłam szybko, w gruncie rzeczy nigdy nie wiadomo, co może zdarzyć się jutro.
Zaje, zaje, zajebiście. :D
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać następnego rozdziału <3
Czekam z niecierpliwością :D ;3 :*
Love ya - Misiek
Świetne ♥
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na dalszy ciąg , LUV YAAH ♥