czwartek, 22 listopada 2012

Rozdział 8. – „Love me”


                Przyszłam do pokoju mojego brata i usiadłam na łóżko. 
- No ? Co takiego chciałeś mi powiedzieć ? – spytałam.
- Ammm… Słyszałaś że dzwonił dzwonek do drzwi ? Tak ? – powiedział zapalając papierosa.
- Tak..  I co z tego ?
- Więc… Powinnaś żałować, że jesteś takim leniem i nie zeszłaś. – oznajmił, zaciągając się.
- Nie leniem.. Ja odpoczywam przed.. amm… jeszcze nie wiem.. mów dalej.
- No wiesz… w sumie nie sądziłem, że ziąą, na którego jeszcze rok temu mówiłem „BABA” okaże się spoko.. – powiedział wypuszczając dym.
- Alan… Co masz na myśli ?
- To, że.. Bieber był u nas w domu.
- Jasne.. Nie nabierzesz mnie.. Aż taka naiwna to ja nie jestem. – rzekłam.
- Wiedziałem, że mi nie uwierzysz, dlatego też zrobiłem z nim sobie zdjęcie U NAS W SALONIE – mówiąc to wyciągnął swojego iPhone’a i pokazał mi zdjęcie. Zamarłam. Myślałam, że to jeszcze mój sen, że zaraz się obudzę i będzie okay.. Ale jakoś nie mogłam się obudzić.. To była prawda.. Najprawdziwsza.
- Nicole.. Siostra.. SIOSTRA ŻYJESZ..? – mówił Alan i szarpał mnie, ale ja nie reagowałam. Po chwili wybuchnęłam:
- ZABIJĘ CIĘ ! DLACZEGO MNIE NIE OBUDZIŁEŚ ?!
- Spokojnie. Ale Bieber przyszedł tu pytać o CIEBIE.
-  NO TO TYM BARDZIEJ ! Mów, co pytał.. – uspokoiłam się chwilowo.
- Pytał gdzie jesteś, jak to się się stało że tu przyjechaliśmy i jak się dogadujesz ze Scottem. Spokojnie. Wszystko mu opowiedziałem.. A, no i…  jeszcze jedno. – przerwał Alan by znów mocniej się zaciągnąć.
- Co takiego ?
- On bardzo chciał zobaczyć jak wyglądasz.. A ja nie miałem ani jednego Twojego zdjęcia. – mówiąc to wypuścił dym z płuc, który powoli ogarniał pokój.
- Alan ?
- I wpuściłem go na chwilę do Twojego pokoju jak spałaś. – rzekł i przygasił papierosa.
- No teraz to dowaliłeś sucharem – rzekłam sarkastycznie.
- Serio mówię..
- Tak, pewnie, oczywiście.
W tym samym momencie Alan przesunął palcem po ekranie pokazując moje zdjęcie jak śpię z Juju, który stoi nade mną.
- No nie… No po prostu no nie.. BOŻE CZY TY TO WIDZISZ ?! – mówiłam podchodząc do okna by je otworzyć, bo w całym pokoju śmierdziało.
- Spokojnie.. Powiedział, że słodko wyglądasz..
- Nienawidzę Cię. – powiedziałam.
- Czemu ?
- Boo.. nie wiem.
- Właśnie.. Też Cię kocham!
- Tak, tak, tak.. A Justin gdzie poszedł ? – spytałam.
- Na próbę teledysku.
- Mhmm… - mruknęłam – Dobra idę na zadzwonić do przyjaciół.. Wiesz gdzie mnie szukać.
- Pewnie siostra – powiedział Alan, a ja jeszcze w szoku wyszłam z jego pokoju. 

3 komentarze:

  1. No i to jest to :d lubię takie "... stoi nade mną " :D czekam na next, bo jestem ciekawa co będzie dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy22.11.12

    Fajny, ciekawy szkoda że taki krótki <3
    Czekam na nn <3 - Misiek

    OdpowiedzUsuń